Szkoła Dam

Rodzic czy kolega?

By 10 listopada 2019 Intelekt & Emocje, Wychowanie
13 komentarzy

Savoir-vivre rozumiany jako sztuka, a nawet filozofia życia, ma bardzo duży potencjał wychowawczy.  Trzonem savoir-vivru są: uważność, dyplomacja, grzeczność językowa i gestualna, troska o wspólne dobro, dbałość o relacje międzyludzkie począwszy od tych najprostszych jak kontakty, interakcje poprzez stosunki, aż po więzy i tożsamość. Wychowanie, czyli to, co zdarza się pomiędzy rodzicami a dziećmi, jest najbardziej zaawansowaną i jednocześnie najbardziej skomplikowaną międzyludzką relacją. To, jaką formę nadamy tej relacji może być dla dziecka albo obciążeniem, albo najcenniejszym kapitałem, czymś w rodzaju talizmanu, z którym wyruszy ono w swoją przyszłość.

Czytaj więcej

Jak w świecie bez norm nauczyć dziecko ich przestrzegania?

By 3 listopada 2019 Intelekt & Emocje, Wychowanie
23 komentarze

Wychowanie nigdy nie było takie trudne jak dziś. Tak twierdzi moja mama, a ja po cichu się z nią zgadzam, choć przecież w gruncie rzeczy nie mam porównania. Podskórnie jednak czuję, że skala łatwych rozwiązań, które dla mojego syna są dostępne już nawet nie na wyciągnięcie ręki, a tylko na skinienie palcem, może być dla niego… demoralizująca.

Czytaj więcej

Wszystkich Świętych, czyli spotkania na cmentarzu.

By 27 października 2019 Dobre maniery, Styl bycia
78 komentarzy

Dzień Wszystkich Świętych to oprócz Bożego Narodzenia prawdopodobnie najpopularniejsze święto w Polsce. Mówiąc najpopularniejsze mam tu na myśli: najbardziej skomercjalizowane. W zalewie coraz większych chryzantem, coraz wymyślniejszych, modnych w danym sezonie zniczy oraz rywalizacji na suto zastawiony nagrobek (“ciociu, nie stawiaj przypadkiem u babci białych zniczy, w tym roku stawiamy tylko czerwone”) gubimy ważny wymiar tej uroczystości. I wcale nie chodzi mi tylko o wymiar duchowy. Postępujący konsumpcjonizm sprawia, że gubimy już nawet wymiar publiczny tego święta.

Czytaj więcej

Różne wyzwania – różne ubrania. Styl country cottage.

By 20 października 2019 Garderoba, Wygląd
38 komentarzy

Zasada stosowności, zwana także zasadą taktu, mówi o właściwym dla sytuacji, a więc dla miejsca, czasu i akcji doborze środków wyrazu, jakimi są ubrania. Poprzez dobór stroju odpowiedniego do sytuacji wyrażamy zarówno znajomość norm obyczajowych, jak i znajomość podstawowych zasad estetyki. Według tej klasycznej zasady nasze ubranie ma pasować stylistycznie do tła, na którym występuje. Tłem jest oczywiście określona sytuacja, czyli np. wesele, pogrzeb, praca, zakupy, spacer. Zauważmy, że w obrębie poszczególnych sytuacji mogą dodatkowo pojawiać się różne ich odmiany i gatunki: praca może być fizyczna albo umysłowa, przyjęcie weselne może być  kameralne bądź huczne, a spacer może odbywać się eleganckimi parkowymi alejkami, albo błotnistymi leśnymi bezdrożami.  Każda z tych sytuacji stwarza odrębne tło, które domaga się pasującego do niego stroju.

Czytaj więcej

Czy uprzejmość to uległość?

By 13 października 2019 Dobre maniery, Styl bycia
30 komentarzy

Zauważyłam, że wielu z nas stawia znak równości między uprzejmością a uległością. Generalnie, kiedy mówimy o kimś, że jest uprzejmy, rodzą się nam w głowie skojarzenia z określeniami: miły, grzeczny i niejako w pakiecie, uległy. Tymczasem uprzejmość, choć może czasem występować w parze z uległością, to zdecydowanie nie powinna być z nią utożsamiana. W dzisiejszym wpisie spróbuję odczarować słowo uprzejmy i dodać mu nieco niezależności.

Czytaj więcej

Mezalians?

By 6 października 2019 Intelekt & Emocje, Związek
10 komentarzy

Kiedy patrząc na ludzi wspólnie idących przez życie myślimy o nich, że są dobrze dobraną parą nie zastanawiamy się przeważnie bardzo głęboko nad takim stanem rzeczy, choć z reguły – jeśli sami w takim związku nie jesteśmy – patrzymy na nich z lekką nutką zazdrości. Myślimy przede wszystkim o tym, że aby stworzyć taki związek potrzebny jest wzajemny szacunek, zdolność do kompromisu, lojalność itp. To niewątpliwie prawda, ale najpierw, od samego zarania związku potrzebne jest coś jeszcze. I wcale nie mam tu na myśli gorącego uczucia czy orgii zmysłów.

Czytaj więcej

Jeansy. Co na to elegancja?

By 29 września 2019 Garderoba, Wygląd
25 komentarzy

Przywykliśmy sądzić, że jeansy są współczesnym uniformem. Zastanawiam się, czy potraktowanie dżinsów jako uniformu ma sens, ponieważ definicja słowa uniform zakłada, że jest to ujednolicony ubiór wyróżniający członków jakiejś organizacji lub grupy np. zawodowej. Tymczasem jeansy noszą dziś po prostu wszyscy i chyba nie przesadzę jeśli powiem, że także wszędzie, niezależnie od sytuacji, miejsca i czasu. Jeansy stały się jakby kategorią samą w sobie. Elegancja natomiast podchodzi do jeansów powściągliwie, tzn. zaleca noszenie ich – zasadniczo – tylko w kategorii swobodnej.

Czytaj więcej

Exercitatio. Ćwiczenia z kultury, czyli jak reagować na chamskie zachowanie?

By 22 września 2019 Punkt widzenia, Styl bycia
50 komentarzy

Jedna z Czytelniczek napisała: „Nie jest sztuką chamsko potraktować chamską osobę, tak jak nie jest żadnym wyczynem uprzejmie potraktować osobę uprzejmą. Ale nie odpowiedzieć chamstwem na chamstwo? To dopiero sztuka (…)”. Owszem, to jest sztuka i tak jak w każdej sztuce chodzi tu o wyrobienie pewnych trwałych dyspozycji (łac. habitus), które stają się jak gdyby drugą naturą. Aby dyspozycje mogły się umocnić, ważne są ćwiczenia i systematyczność, a także wytrwałość, ponieważ habitus narasta powoli.

Czytaj więcej

Czego nie lubi savoir-vivre: drobiazgowość i małostkowość.

By 8 września 2019 Dobre maniery, Styl bycia
33 komentarze

Jako przyjaciel sprawdzał się tak, jak tylko mogą się sprawdzać ludzie pozbawieni wszelkiej drobiazgowości”. Tak swojego przyjaciela, Tadeusza Żeromskiego, wspomina Stefania Grodzieńska.*

Drugi cytat, który w pewnym stopniu obrazuje treść dzisiejszego wpisu pochodzi z powieści Johna Fowlesa „Kochanica Francuza”:

„Ponadto pomimo osławionego trybu życia miał w sobie coś z gruntu uczciwego. Grzeszył bez wstydu, ale też bez obłudy. Był hojny do przesady. Połowa młodszych członków klubu w tym czy owym okresie życia należała do jego dłużników, pożyczki zaś były pożyczkami dżentelmena – sir Tomasz pozwalał prolongować je w nieskończoność i nigdy nie brał procentów.

Czytaj więcej

(id: 0)