Szkoła Dam
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Zwroty grzecznościowe

12
Cytat z Karolina data 12 maja 2019, 16:20

W moim ulubionym miejscu serwującym burgery obsługa zwraca się do klientów na ty. Za pierwszym razem, gdy osoba przyjmująca zamówienie powiedziała „Hej, na co masz ochotę” wpadłam w osłupienie. 😀 Jest to część strategii wizerunkowej, która pewnie przyciąga do nich wielu młodych klientów. Mi się to nie podoba, ale wciąż tam zaglądam.

Jeśli chodzi o sytuację, w której nie chcemy przejść na ty sugeruję powiedzieć coś w stylu: Darzę Panią zbyt dużym szacunkiem, żeby z łatwością przejść na ty. Jeśli to Pani nie przeszkadza, wolałabym pozostać przy formalnym zwrocie.

U mnie się to nie sprawdzi, bo chętnie przechodzę na Ty z osobami, które spotykam często (praca, szkoła). Problem mam ze starszym pokoleniem, przekonanym że oni to szanowne państwo, a ja "panienka" i "ty". Jak powiedzieć osiemdziesięciolatkowi, że sobie tego nie życzę? Przeszkadza mi to też, kiedy jestem klientką i całkiem obca osoba, którą pierwszy raz widzę na oczy od razu w pierwszym zdaniu wali na Ty. Ale to się nie zdarza jakoś często. Ta pierwsza sytuacja z seniorami za to dość często. W ogóle sądzę, że to pokolenie ma spore braki w tej kwestii.

Wszystko zależy od sytuacji i dość ciekawy film na ten temat zrobił Łukasz Kielban z Czasu Gentlemanów, choć on skupił się na podawaniu ręki, ale zasada jest dość podobna.

dla mnie stwierdzenie> proszę pani/pana jest zwyczajnie normalne. Kiedyś kolega powiedział mi, że tak mówią tylko dzieci.

Mnie te rzeczy nie irytują ale i tak robię po swojemu. Nie mówię do obcych na ty, nawet bardzo młodych. Jak np. w sklepie czy barze ktoś powie> co byś chciała to odpowiedziałabym używając formy pan/pani ale bez wyrzutów i oburzenia

Czasami słyszę> proszę nie mówić mi pan, bo czuje się staro. Nie wiem, co w tym starego, bo to zwykła forma grzecznościowa.

Podobny problem jest w Niemczech. Często firmy chcą być takie fajne ale pracownicy już nie, bo normalnie używa się formy grzecznościowej.

Ja rozumiem, że ktoś może czegoś nie chcieć, ale ogólnie wydaje mi się że też sposób komunikacji jest... jakbym robiła komuś na złość. CHodzi mi o to, że czasem ktoś z wyrzutem i oburzeniem mówi "Nie mów do mnie Pani nie jestem stara!" zamiast spokojnie powiedzieć "wolałabym byśmy mówiły sobie po imieniu" - ten ton, dość charakterystyczny i nieprzyjemny spotykam przy różnych okazjach.

Polski język jest przepiękny i jego kultura również. Co z tego,że Brytyjczycy mówią do siebie na "ty". Cóż to za argument! Niech mówią, niech cały świat tak mówi. My mamy swoją piękną, z trudem obronioną kulturę. Japonczykom nikt nie wypomni "san-owania" czemu więc nam wypomina się "pan-owanie" jak by było reliktem przeszłości. Kultura reliktem przeszłości? Nigdy.

Owszem, język się zmienia, ale są to zmiany naturalne, powolne. Wtórne do zmian realiów. Odgórne narzucanie zmian w języku (bo tak,bo kultura korporacji, bo nowoczesna branża) prowadzi do niezręczności i sztuczności. To jak ta barejowska nowa świecka tradycja. Twór raczej żałosny.

12