Szkoła Dam
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Ubrania firmy Monika Kamińska

Macie jakieś doświadczenia z ubraniami od Moniki Kamińskiej?

Z ubraniami nie mam doświadczeń, ponieważ nawet jak mi się coś podoba, to cena z reguły mnie odstrasza (wiem, ze za dobrą jakość się płaci, ale jednak ...), albo akurat nie potrzebuje tego, co oferuje.

Natomiast w zeszłym roku kupiłam sobie u niej zamszowe baleriny Audrey i są to jedne z moich ulubionych butów. Mimo dość intensywnej eksploatacji od zeszłego listopada ( w tym przemoknięcia na wylot) są w doskonałej formie.

Chętnie poczytam, jakie doświadczenia z tymi ubraniami maja inne osoby.

Mam spódniczkę i koszulę. Są absolutnie fantastycznej jakości, chyba najlepiej uszyte ubrania, jakie miałam. Szwy francuskie, piękne wykończenie od środka.

Mam spódnicę wełnianą, sukienkę wełnianą oraz koszulę bawełnianą. Z każdej z tych rzeczy jestem bardzo zadowolona. Ładnie się starzeją. Podobają mi się zwłaszcza szwy bieliźniane w koszuli. Przeciętnie noszę rozmiar s/m. Od Moniki Kamińskiej zamawiam 's'. Polecam spróbować 🙂

Mam klasyczną sukienkę z lekkiej i przewiewnej wełny, jedną z pierwszych kolekcji. Te pierwsze podobały mi się najbardziej i miały dużo przystępniejsze ceny. Sukienka jest bardzo dobrze uszyta, klasyczna w kroju i na pewno posłuży mi na lata. Mam również balerinki i tu niekoniecznie jestem zadowolona, skóra się marszczy, rozmiar 39 był dużo za duży, a 38 zupełnie na styk - potrzebowałam skorzystać z pomocy szewca do delikatnego rozbicia skóry przy palcach. A stopę mam idealnej długości jak podana jest na stronie dla rozmiaru 39 - zamówiłam buty online i te dosłownie spadały mi ze stóp. Myśłę, że za znacznie mniej niż 400 zł spokojnie gdzie indziej można dostać świetnej jakości obuwie.

Ogólnie każda nowa rzecz MK podoba mi się mniej, ich ceny również 😉 Inną sprawą jest to, że jestem niska i szczupła, więc finalna kwota byłaby horrendalna, gdybym doliczyła koszty krawcowej. Dałam sobie spokój i nawet do niej nie zaglądam.

Obserwowałam Monikę Kamińską w mediach społecznościowych, ale przestałam. Bardzo nie podoba mi się ton, w jakim wypowiada się na temat ludzi noszących poliestrowe ubrania. Pogarda, podśmiewanie się, bardzo mnie to zniechęciło do niej i do całej marki.

Cytat z Ineska data 12 września 2019, 15:17

Mam klasyczną sukienkę z lekkiej i przewiewnej wełny, jedną z pierwszych kolekcji. Te pierwsze podobały mi się najbardziej i miały dużo przystępniejsze ceny. Sukienka jest bardzo dobrze uszyta, klasyczna w kroju i na pewno posłuży mi na lata. Mam również balerinki i tu niekoniecznie jestem zadowolona, skóra się marszczy, rozmiar 39 jest dużo za duży, a 38 zupełnie na styk - potrzebowałam skorzystać z pomocy szewca do delikatnego rozbicia skóry przy palcach. A stopę mam idealnej długości jak podana jest na stronie dla rozmiaru 39 - zamówiłam buty online i te dosłownie spadały mi ze stóp. Myśłę, że za znacznie mniej niż 400 zł spokojnie gdzie indziej można dostać świetnej jakości obuwie.

Ogólnie każda nowa rzecz MK podoba mi się mniej, ich ceny również 😉 Inną sprawą jest to, że jestem niska i szczupła, więc finalna kwota byłaby horrendalna, gdybym doliczyła koszty krawcowej. Dałam sobie spokój i nawet do niej nie zaglądam.

Obserwowałam Monikę Kamińską w mediach społecznościowych, ale przestałam. Bardzo nie podoba mi się ton, w jakim wypowiada się na temat ludzi noszących poliestrowe ubrania. Pogarda, podśmiewanie się, bardzo mnie to zniechęciło do niej i do całej marki.

Buty MK mają różne tęgości- niemalże każdy model ma inną i utrafić dobry rozmiar online jest ciężko. Ja mam szczupłe stopy i dla mnie np. ta kolekcja ślubna niemalże cała odpada ponieważ buty mają tęgość G+/G++. Są naprawdę spore. Dlatego nie jestem zaskoczona, że but Ci spadał- bo był po prostu za szeroki.

PS: sama mam trochę rzeczy MK w swojej szafie, ale chciałam poznać opinie innych osób- jednak niekoniecznie tych na instagramie, co zawsze biorą w ciemno całą kolekcję 😉

PS2: wniosek jaki mi się nasuwa ogólnie nt. tych produktów- to trzeba zobaczyć i przymierzyć stacjonarnie; online może być ciężko trafić z rozmiarem, ceny są wysokie a rzeczy wyglądają i leżą inaczej w rzeczywistości niż na zdjęciu

PS3: nie rozumiem tej nagonki na ludzi noszacych poliestrowe ciuchy

@ineska To prawda. Zauważyłam, że Monika coraz bardziej dostosowuje się do rynku, przez co oferuje jednak inne tkaniny niż kiedyś. Inne są też opisy, a szkoda.

Dzień dobry,

Chciałam się odnieść do wypowiedzi Pań na temat ubrań od pani Moniki Kamińskiej. Osobiście mam wiele ubrań tej marki, kupuję u niej od kilku lat. Co do cen, są rzeczywiście wysokie, w moim jednak mniemaniu są adekwatne do jakości. Jedna z Pań powiedziała, iż ma sukienkę z jednej z pierwszych kolekcji MK, i że jest ona ze świetnej jakości wełny - i że była bardziej przystępna cenowo niż obecne kolekcje. Otóż pamiętam kolekcje pani Moniki od początku i wiem, że wypowiadała się ona na temat owej pierwszej kolekcji - że była "niedoszacowana". Tzn pani Monika źle oceniła koszty materiału, robocizny i w rezultacie ledwo udało jej się zmieścić w budżecie, żeby do owych sukienek nie dokładać.
Według moich doświadczeń z marką - ubrania są uszyte porządnie, ściegi są piękne, nitki nie wystają, nic się nie pruje. Materiał jest bardzo dobry jakościowo - moim zdaniem adekwatny do ceny (MK wielokrotnie podkreśla skąd materiały pochodzą, poza tym w jakich miejscach ubrania są szyte - że w dobrych szwalniach, które dbają o jakość i o szacunek do pracownika). Poza tym można zauważyć, iż pani Monika od niedawna wprowadziła promocje do sklepu, można więc kupić jej kolekcje za nieco niższą cenę.
Mam również wełniane swetry od niej - trzy, żaden z nich się jeszcze nie zmechacił, mimo iż każdy z nich był prany
Co do wyobrażeń na temat ubrań - wyglądu, kolorów - tu sprzedaż internetowa ma to do siebie, iż kolory lubią być przekłamane, a materiały... cóż, dopóki się ich nie dotknie, trudno o wyobrażenie.
Mam też 5 par butów od MK - dwie pary balerin i trzy pary na obcasie - wszystkie są w dobrym stanie, nawet baleriny, które męczę niemiłosiernie odkąd je kupiłam.
A jeśli chodzi o "naśmiewanie się" z ludzi, którzy noszą poliester - ja tego tak nie odebrałam, ale rozumiem, iż każdy może odnosić różne wrażenia. Pani Monika często tłumaczy, dlaczego nie należy nosić ubrań z poliestru - raz, że ich produkcja jest haniebnie tania, a ceny... nieadekwatne, dwa, że dużo lepiej się chodzi w sukienkach bawełnianych lub lnianych w gorące lato 🙂
Pozdrawiam serdecznie wszystkie forumowiczki 🙂

Mam balerinki Audrey i to chyba moje ulubione buty. Można w nich chodzić cały dzień, nie obtarły mnie nawet przy pierwszym noszeniu. Chodziłam w nich prawie całą wiosnę i lato i ciągle wyglądają dobrze. Wymienię jedynie fleczki i będą na za rok.

Natomiast jeśli chodzi o IG - mnie również te posty strasznie zmęczyły i przestałam śledzić i markę, i p. Kamińską. Powinno się dawać dobry przykład, a pogarda i wyśmiewanie (ciężko odebrać inaczej wypowiedzi o patrzeniu z politowaniem na ludzi noszących poliester) działają zupełnie na odwrót i aż mam ochotę zrobić na przekór i pochwalić się czymś poliestrowym. Jeśli to tylko specyficzne poczucie humoru, to żart opowiadany kilkukrotnie przestaje być śmieszny.

 

Moje skórzane baleriny również są  bardzo wygodne, po delikatnym rozbiciu u szewca. Także bardzo podobają mi się nowe mokasyny. I żeby nie było, że tylko na MK narzekam, nowa zimowa kolekcja czapek jest świetna, zaopatrzyłam się w tę najgrubszą. Bardzo ładnie leży, jest świetnie wywarzona stylem między czapką sportową a elegancką - pasuje do puchówki i do płaszcza. Do tego przyjemnie grzeje i nie odznacza się na fryzurze. Długo szukałam wełnianej, ładnej czapki. Poprzednia kolekcja była zbyt sportowa, nie chwyciła mnie za serce, te nowe, drapowane - bardzo.

Będąc w butiku pooglądałam i przymierzyłam nowości i nic się nie zmieniło, XS są o wiele, wiele za duże na drobną kobietę.

I jeszcze jedna kwestia - obsługa w sklepie. Panie i panowie spisują się na medal. Za każdym razem czuję się właściwie obsłużona, z klasą, ale bez nadęcia. Czuję się tam bardzo swobodnie.

(id: 0)