Szkoła Dam
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Sukienka dla panny młodej na poprawiny

Drogie Panie,

we wrześniu wychodzę za mąż. O ile wybór sukni ślubnej przebiegł u mnie niespodziewanie łatwo, to znalezienie czegoś odpowiedniego na poprawiny sprawia mi problem. Nie byłam w życiu na zbyt wielu weselach, więc poszukuję inspiracji i rad od osób bardziej doświadczonych.

Nie wiem jak to jest wg etykiety.

Ja na swoje poprawiny mialam rowniez biala sukienke  tyle, ze w kolano, spod olowkowy, z minimalnymi rekawkami. Z paskiem czarnym, do tego czarne szpilki i bizuteria srebrno-czarna. Sukienka prosta z wytlaczanej tkaniny. Czytajac bloga zaliczylabym ja wg podzialu Hal do formalnej wizytowej ze wzgledu na prosty kroj bez zadnych falban.

W moim regionie panna mloda na poprawiny z reguly ubiera sukienke w jasnych kolorach glownie bialy, ecru lub pastelowy roz czy blekit. Dlugosc przed, w lub za kolano. Dlugie nie sa poki co przyjete.

Mogę polecić firmę Szyjemy Sukienki, niestety ich produkty nie należą do najtańszych. Są jeszcze produkty od Marie Zelie, ale opinie na ich temat są różne i trzeba sprawdzać materiał bo jedne stroje są z wełny a inne z dzianiny,

Myślę ,że sukienka w kremowym odcieniu byłaby odpowiednia. Ja polecam zakupy online, z tego względu ,że są praktyczniejsza. Ostatnio kurtkę kupiłam w taki sposób i bardzo polecam ! 😉

Na swoich poprawinach miałam sukienkę w kolorze sukni ślubnej (jasny krem), z podobnego materiału - dość sztywnej tafty, ale w zupełnie innym stylu. Szyta na zamówienie, inspirowana projektem Dolce & Gabbana z 1999 lub 2000 roku, ale bez kieszeni (do dziś żałuję), z krótkimi rękawami (w oryginale były za łokieć, dość szerokie u góry, zdecydowałyśmy o skróceniu żeby sukienka "weszła" pod żakiet, dopasowany do obu sukienek, z baskinką) Sukienka była leciutko za kolano, rozszerzana ku dołowi, z krótkim rękawkiem, dekolt w szeroką ale skromną łódkę, talia usztywniana jak w gorsecie, jednakże tylko do linii pod biustem. Warta każdej wydanej złotówki (mogłam zaszaleć gdyż suknię  ślubną otrzymałam "w darze" od starszej cioci, po kuzynce, która ją kupiła w Niemczech ale do ślubu nie doszło, suknia zaś była tak piękna, że nie chciała jej sprzedawać, wydała zatem dla rodziny, a ja ją przygarnęłam chętnie. Wystarczyło przerobić. Przesądna nie jestem. Zaoszczędzone fundusze poszły na uszycie żakietu i sukienki poprawinowej, o jakiej marzyłam od dawna) Moim zdaniem coś szalenie eleganckiego. Mam ją do dzisiaj, noszę na większe wyjścia dzienne. Dzisiaj w podobnych pojawia się Księżna Katarzyna. Jestem z niej (sukienki, nie z Księżnej) szalenie, wprost szalenie dumna! Cudowna pamiątka i do tego rzecz szalenie praktyczna (spokojny, elegancki krój). Gorąco polecam coś takiego!

P.S. Jeśli przyjmujemy opcję "ekonomiczną", czyli noszenie sukienki również i później, to być może lepszym kolorem będą pastele lub beż.