Szkoła Dam
Ścieżka forum - jesteś tutaj:FORUMTematy rozmów: KosmetykaPolecane kosmetyki
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Polecane kosmetyki

12

@ineska

Ja używam myjki Foreo codziennie i bardzo z niej jestem zadowolona. Mi nie podrażnia skóry(mam tłustą i zawsze mi się przetłuszczała, poza czasem gdy brałam Izotek). Za to dobrze domywa mi skórę po demakijażu. Teraz już nie mam tego uczucia gładziutkiej skóry(na początku bardziej to zauważałam).
Używam sporo kosmetyków z Kiehl’sa- jednak nie wszystkie są jednakowo fajne. Zaciekawiła mnie ta firma d’Alchemy- muszę więcej o ich kosmetykach poczytać.

W przeszłości używałam również podkładów mineralnych Pixie- taka suża ilość odcieni do wyboru to był dla mnie wtedy przełom(bo wRosmannie wszystko za ciemne dla mojej karnacji). Ale odpuściłam je, bo ścierały mi się ze skóry w tempie ekspresowym.

A używała któraś z was kosmetyków firmy Martina Gebhardt?

@emk

Skóra skórze nie równa,  skoro służy  Ci codzienna pielęgnacja Foreo to świetnie! Mi częste stosowanie powodowało nadmierne przetłuszczanie się skóry na nosie, podczas gdy cerę mam zdecydowanie suchą. Może wybrałam dla siebie nieodpowiedni rodzaj szczoteczki i powinnam używać delikatniejszej wersji?

Pamiętam to uczucie 'domycia' po pierwszym zastosowaniu szczoteczki sonicznej, też miałam efekt WOW, potem staje się to standardem i nie ma już takiej ogromnej różnicy po myciu twarzy 😉

Minerały Pixie Cosmetics na mojej suchej skórze bardzo się sprawdziły, nie odwadniają jej jak pudry Anabelle Minerals (u mnie zupełnie nie zdały roli) i wyglądają dobrze przez cały dzień, zostają na swoim miejscu o ile pilnuję się i nie dotykam twarzy.

O marce Martina Gebhardt nie słyszałam, ale dziękuję za informację, zainteresuję się!

@ineska

Jeśli chodzi o Foreo to naprawdę odczuwałam ogromną różnicę w porównaniu z gabką z Rosmanna. Ja mam Foreo Luna Go (taka malutka, wersje do różnych typów skóry).

O kosmetykach Martina Gebhart przeczytałam w komentarzach pod zdjeciem na IG jednej z beauty jutuberek. Sama ich nie używałam, ale podobno mają dobry i naturalny skład. Ja sama tego nie zweryfikuję, bo średnio znam się na składach(zwłaszcza jak skladniki mają angielskie nazwy).

Myślę, że w kwestii kosmetyków i pielęgnacji bardzo trudno jest coś poradzić - nawet kogoś znając, a co dopiero na odległość. Po prostu każda skóra jest inna i nasze oczekiwania wobec kosmetyków również - stąd częste rozczarowania kosmetykami, które miały dobre opinie w internecie. Zupełnie też nie przekonuje mnie generalizowanie typu: drogie rzadko oznacza dobre - kosmetyków na rynku jest multum i to co każda z nas wypróbowała na sobie to jest jakiś ułamek ułamka i nasze doświadczenie nie jest reprezentatywne - akurat mnie sporo drogich kosmetyków sprawdza się świetnie (tutaj jeszcze dochodzi kwestia co dla kogo w ogóle znaczy "drogie"), nie każdej skórze i włosom będzie służyć naturalna pielęgnacja z bardzo wielu względów - choćby z powodu alergenów, które te kosmetyki również zawierają, a o czym często entuzjaści zapominają - sama miałam parę niemiłych przygód w tym temacie. No i nie zawsze mniej znaczy lepiej - mnie wspaniale sprawdza się pielęgnacja warstwowa i  to dla mnie klucz do utrzymywania cery w świetnej kondycji od lat. Także każdy niestety sam musi  znaleźć swój sposób na pielęgnację idealną i pamiętać, że polecane w najlepszej wierze kosmetyki i  podejścia do pielęgnacji nie muszą się niestety u niego sprawdzić i trzeba to wliczyć w koszty, gdy z takich porad korzystamy.

 

@anne12

myślę, że jest to na tyle oczywiste, że każdy z nas jest inny i cudze wybory nie są wyrocznią dla innych. Również nikt nie nakazuje nikomu stosowania konkretnych specyfików. Tu chodzi o dzielenie się swoimi prywatnymi odkryciami i doświadczeniami, a nie "poradami". To skrajnie nierozsądne brać w ciemno opinię innych ludzi, szczególnie wirtualne i myślę, że jest to na tyle oczywiste, szczególnie że zakładam, iż mam do czynienia z osobami inteligentnymi i myślącymi samodzielnie. Chcę podkreślić, że wymieniamy tu opinie, a nie układamy sobie nawzajem, w ciemno, plany pielęgnacyjne z obowiązkiem ich wdrożenia w życie 🙂 Odebrałam Twoją wypowiedź jako zbiór truizmów, nie bardzo rozumiem też po co pojawiła się w tej dyskusji.

Prywatnie lubię podglądać zawartość kosmetyczek innych kobiet i rozmawiać na temat kosmetyków oraz perfum (serdecznie polecam stronę Elementu Żeńskiego, cudowne rozmowy na tematy pielęgnacyjno-kosmetyczne, niesamowicie inspirujące). Lubię poznawać nowe marki, wymieniać się opiniami na temat ich działania, dowiadywać się dlaczego kobiety wybierają konkretne marki, jak odbierają komunikację marketingową, co myślą o estetyce marek. Wymianę myśli i spostrzeżeń uważam za bardzo cenną. Jeżeli więc chcesz wnieść coś do rozmowy, proszę o podzielenie się konkretami wnoszącymi więcej niż mało konkretne stwierdzenia typu: "mnie sporo drogich kosmetyków sprawdza się świetnie", albo z jakich to powodów naturalna pielęgnacja nie sprawdzi się u wszystkich, bo to jest oczywiste. Myślę, że warto doprecyzować tego typu myśli, a nie tylko negować cudze opinie. To naprawdę niczego nie wnosi do dyskusji. Widzisz, na przykład u mnie pielęgnacja warstwowa jest zupełnie nie trafiona - przeciąża cerę, zanieczyszcza ją i rozregulowuję. Nie wypisuję tu o tym, że jest to zło wcielone. Piszę, że u mnie sprawdza się pielęgnacja minimalistyczna, i proszę tego nie traktować jako wyrocznię pielęgnacyjną ani wyższość nad pielęgnacją wieloetapową.

Pozdrawiam Cię serdecznie i zachęcam do podzielenia się tym, w jaki sposów znalazłaś swój sposób na pielęgnację idealną, na czym polega wieloetapowa pielęgacja, jakie efekty Ci przyniosła. Przypominam, że rozmawiam o, jak w temacie, polecanych przez nas kosmetykach. Jeżeli jednak Twoim celem było bardzo modne obecnie 'trollowanie', czyli negowanie i prowokowanie do czczych dyskusji nie będących w temacie, czyo pokazywanie czytelnikom niejako "bycia ponad" tym, o czym mowa oraz próba moralizowania, nie zamierzam wchodzić w takie czcze wymiany zdań.

 

Jak na osobę, która nie zamierza wchodzić w czcze wymiany zdań rozpisałaś się nieprzeciętnie, szczególnie, że temat raczej błahy. Widać trafiłam w jakiś czuły punkt. Ale w sumie masz rację - nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi i w sumie nie musisz, a ja nie zamierzam się tłumaczyć, bo jednak szkoda czasu. Jednak posądzanie kogoś o trollowanie, moralizowanie ;-))))))))) i nie wiem co jeszcze tylko dlatego, że się nie zrozumiało nie świadczy przesadnie korzystnie o naszych horyzontach. Pozdrawiam i dzięki, bo zrobiłaś mi dzień - dawno nikt mnie tak nie rozbawił.

Spokojnie, drogie Panie. Nie ma o co się kłócić, to tylko kosmetyki 😜

Wiadomo, że to co jednemu się sprawdzi to drugiemu może nie pasować. Jedni kochają krem Nivea/Bambino inni tylko naturalną pielęgnację a jeszcze inni wierzą tylko w zabiegi medycyny kosmetycznej.

Tutaj raczej chodzi o to żeby wspominać/polecać fajne marki kosmetyczne. Ostatecznie o zakupie i używaniu takiego kosmetyku trzeba samemu zadecydować. Czy efekty, jakie obiecuje producent to jest to czego oczekujemy? Czy cena nam odpowiada? Jego skład?

Właściwie to i tak trzeba by samemu używać dany kosmetyk, żeby określić czy się sprawdza i nie uczula/zapycha/podrażnia/przesusza.

W tym miejscu chciałabym wrócic do wspomnianej marki Kiehl’s. Uwielbiam ich politykę próbkową(niemalże każdy produkt poza balsamem do ust ma próbkę) a pracownicy ich sklepów nie mają problemów z tym, żeby dać wersję testową tego o co ich poprosimy. Myślę że inne marki powinny brać z nich przykład, a już na pewno te „premium”.

12
(id: 0)