Szkoła Dam
Ścieżka forum - jesteś tutaj:FORUMTematy rozmów: GarderobaMarie Zelie
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Marie Zelie

Czy w Marie Zelie da się cokolwiek kupić w normalnej cenie? Przyznam, że trochę mnie rozbrajają ciągłe promocje z okazji poniedziałku, wtorku, 1. dnia jesieni, Nobla dla Tokarczuk itd. Marka premium na pewno tak się nie zachowuje. 😉 Na początku trochę mnie to przytłaczało, bo lubię estetykę retro i często dałam się skusić promocjom; teraz na szczęście nie odczuwam żadnego ciśnienia i takie promocje nie robią już na mnie większego wrażenia.

Z Marie Zelie mam sukienkę Melanię granatową, która jest bardzo ładna, ale niestety z wiskozy. Zakup ten ostatecznie zniechęcił mnie do tego materiału, bo to kolejna rzecz, która skurczyła mi się w praniu.

Jestem za to bardzo zadowolona ze spódnic (z bawełny, lnu i wełny). Ładnie się układają i nic się z nimi nie dzieje.

Raz ze względu na za mały rozmiar odsyłałam jedną rzecz i nie miałam możliwości wydrukowania formularza zwrotu. Nie miałam z tego powodu żadnych problemów. Wysłałam maila z informacją o zwrocie, numer listu przewozowego; dostałam szybko odpowiedź i zwrot pieniędzy nastąpił po niecałych 2 tygodniach.

 

Cóż, nie powinnaś mieć problemu z odesłaniem rzeczy bez formularza zwrotu bo prawo go nie wymaga, on jest po to by ułatwić sprawę sprzedawcy. Masz obowiązek poinformować sprzedawcę na piśmie (może być mailem) o zamiarze odstąpienia od umowy oraz o tym co dokładnie odsyłasz i zdążyc z odesłaniem rzeczy. Jeśli sprzedawca stwarza problemy to jest kwestia dla rzecznika praw konsumenta.

Póki co mam tylko jedno doświadczenie z Marie Zelie. Kupiłam spódnicę Driadę z wełny jagnięcej. Spódnicę zwężałam (z rozmiaru 40 - sugerowałam się informacją na stronie, żeby w przypadku wątpliwości wybrać rozmiar większy). Sam materiał jest cudowny, to jedna  z moich najlepszych spódnic na zimę. Jedynie wciąż mam problem z listwą na dole - oryginalna fastryga (tak to się nazywa?) jest zbyt delikatna i w dwóch miejscach poprawiałam sama.

Wasze wypowiedzi o "dresowych" tkaninach trochę mnie zasmuciły, bo myślałam, że naprawdę będą to lepsze ubrania. Ciągłe promocje też mnie zniechęcają - nie stawia to tej marki w gronie marek luksusowych.

Mam wrażenie, że Marie Zelie tylko udaje markę premium, stara się stworzyć taki wizerunek, żeby jak @Merteuil wspomniała, wywierać efekt psychologiczny sugerujący, że każda promocja jest wielką okazją. Oczywiście, z jednej strony miło płacić mniej, z drugiej jednak jestem przekonana, że ceny promocyjne są nadal dla marki opłacalne, a zatem realny koszt wytworzenia ich ubrań musi być dość niski, a co za tym idzie, siłą rzeczy, również jakość. A ostatecznie o tym, że ekskluzywność jest tylko na pokaz przekonałam się, gdy moja siostra otrzymała (niegrzecznego) maila z ich obsługi klienta, gdzie na pytanie czy istnieje możliwość odesłania sukienki do paczkomatu, dostała odpowiedź, że Marie Zelie nie ma tylu pracowników, żeby pozwolić sobie na wysyłanie codziennie kogoś do paczkomatu. Brzmi to jak kpina w wydaniu firmy, która aspiruje do bycia spółką giełdową. Ostatecznym ciosem wizerunkowym było dla mnie to, że około miesiąca temu wysłałam do firmy wiadomość z pytaniem o rozmiarówkę jednej z sukienek. Wiadomość wysłana mailem, potem jeszcze messengerem. Nigdy nie otrzymałam odpowiedzi. Odlikowałam, nie planuję tam już kupować.

(id: 0)