Szkoła Dam
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Be a lady, they said

12

Drogie Damy,

co myślicie o tym materiale? Wszędzie go pełno, a ja czuję niesmak. Czuję niesma dlatego, że jest on kwintesencją niezrozumienia tego, co oznacza bycie damą. Jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń.

pozdrawiam!

Nie podchodzę do niego w ten sposób. Dla mnie to video miało na celu pokazać raczej, że cały świat mówi kobietą jakie mają być, a wszystkie te rady nie dość, że wzajemnie się wykluczają, to jeszcze zawsze stawiają nas w pozycji przegranego i w pozycji strony, od której się wymaga.

"Be lady" jest tutaj użyte jako skrót myślowy zbierający do kupy to wszystko. Niestety nie można ręczyć za to, czy w ten sam sposób odbierają ten przekaz i to hasło wszyscy odbiorcy. :/

Mój mąż na przykład uważa, że żadna rozsądna kobieta powinna dać się zmanipulować... tym manipulacjom (chodzi o hasła użyte w filmie), ale to niestety nie jest takie proste, kiedy przez całe życie jesteśmy poddawane ich działaniu. Łatwo wtedy się zagubić lub popaść w skrajność. Zwłaszcza gdy nie ma się dobrych wzorców lub jest się młodą i podatną dziewczyną bez ugruntowanej osobowości i pewności siebie.

Dzięki.

Doprecyzuję, o co mi chodziło z tym niezrozumieniem bycia damą. Dama to dla mnie kobieta samoświadoma, niezależna (przede wszystkim intelektualnie, co przekłada się na niezależność finansową), pałająca erudycją, kochająca dobro, jakość i piękno. Tymczasem ten materiał sugeruje, jakoby dama była bezwolną marionetką, usilnie próbującą sprostać wszelakim społecznym oczekiwaniom.

Nie podoba mi się również to, że zawęża się problem takich oczekiwań jedynie do świata kobiet. Tymczasem nie brakuje ich również w świecie mężczyzn. Istnieje cała masa różnych presji, które zestawione razem, charakteryzują się sprzecznościami. Presje wobec kobiecości, wobec męskości, wobec macierzyństwa, bycia dzieckiem, bycia uczniem, bycia nauczycielem, życia zawodowego. Mogłabym wymieniać długo.

Dla mnie wydźwięk tego filmu jest jednoznaczny - haseł "zachowuj się jak dama" lub "nie zachowujesz się jak dama" używa się po to, by kontrolować kobiety, w sposób często destrukcyjny dla nich.

 

Cytat z Bloodorange data 26 lutego 2020, 13:35

Dla mnie wydźwięk tego filmu jest jednoznaczny - haseł "zachowuj się jak dama" lub "nie zachowujesz się jak dama" używa się po to, by kontrolować kobiety, w sposób często destrukcyjny dla nich.

Jasne, bardzo często tak jest. Ale jest to destrukcyjne właśnie dlatego, że społeczeństwo nie rozumie, kim jest współczesna dama. Nie rozumieją tego ani osoby wypowiadające takie słowa, ani będące ich ofiarą. A takie materiały nie pomagają w zrozumieniu...

Chcę być dobrze zrozumiana - nie uważam takich treści za nic złego. Niesmak to było może złe słowo, ale po prostu dostrzegam niepokojącą nieznajomość znaczenia pojęć.

Olu doskonale rozumiem Twoje stanowisko, bo sama dokładnie tak odbieram bycie damą w rozumieniu bycie kobietą z klasą. Ze swoim podsumowaniem trafiłaś w samo sedno. Jednak zgadzam się też z Bloodorange i oto mi chodziło w mojej wypowiedzi. Zbyt często frazą "bądź damą" ale też "bądź dżentelmenem" (czyli frajerem) próbowano manipulować ludźmi. Jest to krzywdzące dla prawdziwego znaczenia "dama" i "dżentelmen" a ponadto ludzie ogólnie mają z tymi określeniami złe skojarzenia zwłaszcza z "damą" "damulka" taka "pańcia z pieskiem" . Dlatego rozumiem narzędzia jakim posługuje się ten film. Inna sprawa, że nigdy nie towarzyszą takim filmom kolejne ważne kroki - dyskusje, analiza problemu, działania zastępcze, takie jak "bycie damą to nie poddawanie się presji otoczenia, które dyktuje ci warunki a i tak jest niezadowolone". Dlatego często pojawia się zamiennik "być kobietą/mężczyzną z klasą" lub "być człowiekiem z klasą". To przykre bo ludzie mają tendencję do radykalizowania kroków. "Całe życie robiłem, jak inni chcieli, byłem uczynny, byłam miła etc... to się nie sprawdziło więc teraz będę robić co mi się podoba". Brakuje wypośrodkowania. Brakuje pewności siebie i samoświadomości. Brakuje też dobrych zdrowych wzorców.

 

Filmik podoba mi się. Myślę, że nie chodzi tu o "damę" jaką opisuje nam Hal a ogólnie o kobiety. Zgadzam się z Anna_T, ludzie mówią innym jak mają myśleć, jacy mają być, jak mają się zachowywać. Można się pogubić.

Według mnie fraza użyta w tym filmiku „Be a lady” jest po prostu hasłem przywołującym kobietę do „porządku” gdyby ta chciała się zbuntować przeciwko wymienianym poleceniom. Reżyser/scenarzysta tego nagrania nie skupiają się na konkretnej definicji bycia damą we współczesnym świecie.  Jest to po prostu komenda „zachowuj się jak dama”. I pojęcie „dama” jest tutaj użyte jako aspiracja dla kobiet wynosząca je na wyższy poziom kobiecości(bez skupiania się na szczegółach i definicji). Z reguły jest to też pewna forma manipulacji, gdy ktoś chce nam przekazać, że „dama” zachowuje się inaczej(z reguły tak jak chce tego osoba wypowiadająca takie zdanie)- czyli jest to próba dominacji.

Dobrze też stwierdziła Anna_T, że lista wymagań(a tyczą się one głównie wyglądu) jest bardzo długa i wzajemnie wykluczająca się.

Zauważyłam też, że pojawiło się dużo przeróbek tego filmiku. Bardzo zaintrygował mnie filmik Anny Bey(kanał School of Afluence) odnoszący się już bardziej do zachowań niż wyglądu zewnetrznego

https://youtu.be/vhoXmUq9T3s

Cytat z **emk** data 29 lutego 2020, 09:41

Dobrze też stwierdziła Anna_T, że lista wymagań(a tyczą się one głównie wyglądu) jest bardzo długa i wzajemnie wykluczająca się.

Jednak warto zastanowić się, czy dwa wzajemnie wykluczające się wymagania (np. bądź wyzywająca i bądź cnotką) wychodzą z ust jednej osoby. Nie. "Bądź wyzywająca" słyszymy od jednej osoby, a "bądź cnotką" od innej. To nie jest tak, że całe społeczeństwo wysyła sprzeczne komunikaty. Różni ludzie wysyłają różne komunikaty, które bardzo często są pogłosem ciasnoty horyzontów, nietaktu, podchodzenia do własnych zapatrywań na życie w sposób arbitralny. Ludzie nie zawsze wysyłają takie komunikaty z czystej, złej woli. Warto sobie to wszystko uświadomić, zanim zaczniemy doszukiwać się w ludzkiej gadaninie celowej opresji. Według mnie powinny nad sobą popracować zarówno osoby emitujące tę gadaninę, jak i osoby tak niedowartościowane, że wpędzają się nią w kompleksy i myślą, że poczują się lepiej, spełniając różne oczekiwania. Może to nie sama gadanina jest destrukcyjna, a niewykształcona umiejetność niedopuszczania jej do siebie. Analogicznie, drobnoustroje same w sobie nie są groźne dla organizmu. Groźne są niedostatki odporności.

Jest coś, co skutecznie obniża naszą psychiczną odporność. Jest to mentalność ofiary. Czy zastanawiamy się nad destrukcyjnością tego zjawiska? Niepokoi mnie, że mentalność ofiary się szerzy, wbijana jest do  głów niemal na każdym kroku. Zaryzykuję stwierdzenie, że takie materiały są tego narzędziem.

Cytat z Olga Skowrońsk data 29 lutego 2020, 11:36

Jest coś, co skutecznie obniża naszą psychiczną odporność. Jest to mentalność ofiary. Czy zastanawiamy się nad destrukcyjnością tego zjawiska? Niepokoi mnie, że mentalność ofiary się szerzy, wbijana jest do  głów niemal na każdym kroku. Zaryzykuję stwierdzenie, że takie materiały są tego narzędziem.

To prawda. Wiele osób ma mentalność ofiary lub po prostu osobowość zależną. Stąd są podatni na wpływy i perswazję innych osób. Również wychowanie(przynajmniej to, które otrzymały osoby urodzone w latach 80.) mocno obniża siłę charakteru poprzez skupianie się na tym, żeby być grzecznym, miłym, zawsze uczynnym. Bo takie zachowania były wtedy gloryfikowane i stawiane jako wzór.

12
(id: 0)